"...Pracownicy biurowi już masowo odchodzą, bo widzą, co się dzieje – firma ledwo się trzyma i zmierza wprost do bankructwa. Produkcja kuleje, brakuje materiałów, a zarząd udaje, że wszystko jest w porządku. Obietnice podwyżek i premii to zwykłe kłamstwa, żeby tylko ludzie nie rzucili papierami. Wszyscy czują, że to już ostatnie chwile tej firmy, a kierownictwo najwyraźniej chce wycisnąć z pracowników ostatnie siły, zanim wszystko się zawali. Teraz temat niepełnych wynagrodzeń. Wypłaty jedynie częściowe. Pomyślcie o ludziach którzy mają kredyty i dzieci. Lepiej by wyglądało, szybciej informując zakład, niż 3 dni przed wypłatą. Wypłata tylko do danej kwoty dla wszystkich."