I proszę, nawet eksporcina zaliczyła odbicie zdechlaka.Na wymęczonych licach wisielców, pojawił się cień nadziei na amnestię, której nie będzie.
Słychać z oddali delikatny pomruk pośród metanowych chmur. To zbliżają się detonacje, ponure ale i potężne, zdolnestargać wzmacniane gacie z wychudzonych lędźwi wisielców.
Witajcie w świecie Eko Eksportu - tu się tylko traci!