cytat z forum CFI:
" PRZESTROGA DLA NOWYCH!!!!!
CFI prze 4 lata skupywane było na poziomie około 22- 50 gr (oczywiście biorąc cenę po rozwodnieniu akcji) Gdy w końcu ktoś już miał wystarczajacą ilość akcji , kurs zaczęto pchać w sumie powietrzem w góre. Pamiętam jak te 9 miesięcy temu kurs rósł po 20-30 % dziennie praktycznie na widłach. Dlaczego na widłach, ano dlatego, żeby skupywać po coraz wyższych cenach jak najmniej pompując kurs jak najwyżej. Do jakiego poziomu to urosło każdy wie, jednak wszystko co rośnie kiedyś i spadnie, nie ma na świecie spółek które wiecznie rosną. Aby polepszyć płynność a tym samym aby łatwiej upychać był akcję ulicy zrobiono split akcji. Po którym kurs jeszcze podciągnięto kilkadziesiat procent i zaczeło się wywalanie. Obecne ubieranie ulicy jest sterowane przez odpowiednie oprogramowanie które na bieżąco wyszukuje każdego potencjalnego odbiorcę bardzo drogich akcji. Około 90-95 % transakcji to obecnie tak zwane przesypywanie z wora do wora.
Program ustawia zlecenia kupna i sprzedaży co grosz w różnych ilościach tak aby wygladało to na zainteresowanie papierem. W żeczywistości gdy tylko program zatrzymuje swoje działanie handel zamiera w miejscu, jest to czas na podjęcie decyzji przez tych co sterują tym systemem, na modyfikację parametrów programu w którym kierunku dalej podążąć. Gdy na stronie kupna ustawi się kilku chętnych nawet na na akcję o wartości 10 k złotych automatycznie następuje zrzut akcji, nawet i o 10% w dół. W ten sposób ci co kupili drożej są w jednej sekundzie 10 % w plecy i zaczynają panikować i sprzedawać, wtedy dochodzą do głosy wielbiciele spadajacych noży i kolarze którzy twierdzą że jesli coś nagle spadło to i szybko wzrośnie. Program pomaga im ciągnąć kurs w góre podkupująć akcję które sam wcześniej wystawił na sprzedaż, jednak część tych akcji jest kupywana przez owych kolarzy, łowców okazji i ulicę. Gdy program rejestruje, że jest popyt wystawia spore zlecenia rzędu 100k kupna 1,2,3 grosze niżej niż jest obecna wycena wpływając w ten sposób na zachowanie innych uczestników rynku, którzy coraz chętniej zaczynają podkupywać.
Co jakiś poziom program na sprzedaży ustawia tzw "batona", który wcześniej lub później jest "zjadany" przez owe oprogramowanie po to aby dać jeszcze większy impuls do zakupów innym graczom. Większość takich programów przy bardzo dobrym łączu internetowym jest tak zaprogramowana, żeby w razie czego wycofać batona na kupnie na ułamek sekundy przed tym zanim zaksięguje się czyjeś większe zlecenie sprzedaży. Wtedy batony na kupnie nagle znikają. Po czym z zazwyczaj z automatu następuje zrzut akcji o minimum kilka %.
Najważniejsze jest w tym to, że program nigdy nie skupi akcji ulicy, kupuje tylko te akcję które sam wystawił. Akcję ulicy kupuje tylko i wyłącznie ulica, dlatego zauważyć można często dłuższe przestoje , gdy np na kupnie stoi baton na 2.50 na 100k akcji a na sprzedaży ktoś wystawi 2000 akcji po 2.51 a kolejne zlecenie jest wystawione już przez program na 2.52 na 4000 akcji. Wtedy dopóki ulica nie kupi tych dwóch tysięcy akcji to program nie puści zakupów wyżej. Dla tych co tym sterują nie ma znaczenia, ze w jednym momencie zwali sie kurs o 10% i sprzedadzą akcję podczas tego zlecenia ino za 10 000 złoty, oni przecież zapłacili za nie 1000-1500 złotych rok lub dwa lata temu.
Obecna wycena to wciąż 800% wiecej niż w przeciagu ostatnich 6 miesiący więc ten proceder bęą ciągli jeszcze bardzo długo. Oczywiście co jakiś czas muszą zakończyć dzień na sporym plusie, aby zachęcić nowych graczy i pokazać że można tu ugrać fajny pieniądz, jednak statystycznie na tego typu spółkach gdzie kurs jest całkowicie sterowany przez skrypty i programy jedynie 5% graczy ma szansę wyjść na jakiś plus, reszta jest po prostu dawcą kapitału.
Takich spółek jak CFI na giełdzie były już dziesiatki, specjalistami w ubieraniu ulicy jest tu stajnia Patrowicza. Żadna z tych spółek po osiągnięciu w krótkim czasie kilku tysięcy procent nie wróciła do trendu wzrostowego i każda spadła praktycznie do pozycji wyjścia czyli tutaj około 50 gr.
W takie spółki się nie inwestuje tu się jedynie gra. "