W akcjonariacie jest pewien Zagraniczny Inwestor który ma sporo akcji (sporo dla Nas), ale nie musi się ujawniać. Ten Zagraniczny Inwestor ma też kilkaset milionów ulokowane w Polskich Bankach. Przez co bardziej jest zainteresowany wzrostem Banków. Kiedy banki rosną o 10% zarabia lepiej niż gdyby VOT wzrosło o 500%.
Teraz wyjaśnię po co mu akcje Votum i dlaczego VOT nie rośnie.
Biorąc pod uwagę strukturę jego portfela (na 1 akcje VOT ma 100 akcji Banków) nie może dopuścić do sytuacji w której o VOT będzie głośno. A głośno będzie wtedy kiedy kurs poszybuje w górę.
Wyobraźcie sobie że VOT = 120PLN. W mediach mówiono by o gigantycznym wzroście (+1000%), Że banki przegrywają w sądach 1 i 2 instancji, płacą za CHFajcarie, że banki stracą miliardy, a klienci waliliby drzwiami i oknami do Wszystkich kancelarii. To by jeszcze bardziej napędzało kurs VOT.
Ale On tego nie chce bo ma Dużo akcji Banków. Więc nie pozwala VOT rosnąc wystawiając swoje akcje na Sprzeda. Zasypuje chwilowy popyt, a po paru dniach podaż wygrywa i kurs się zsuwa.
W podobnej sytuacji są nasze BANKI – Dla banków takie informacje również nie są potrzebne więc pewnie też bawią się kursem VOT. Kupili Kilkadziesiąt tyś akcji VOT aby teraz móc zasypywać popyt i cofać kurs doprowadzając Nas do Frustracji.
Niestety sami nie przepchniemy kursu w górę. Kapciem bizona nie ubijesz. Musimy być gotowi na sesje z obrotami 5mln PLN. Wtedy przepchniemy kurs na wyższe poziomu, a Oni się wypstrykają z akcji. Potrzebujemy większych zleceń na K.
PS. Oczywiście wszystko wymyśliłem. Tabletki się skończyły a recepta będzie dopiero w Poniedziałek.:)