ale przy 13 zł (pod koniec sierpnia) pisałem Wam żeby nie dać się nabrać naganiaczom takim jak Stary_Investor (był jeszcze jeden chyba Piotr, ale już nie pamiętam), którzy mnie nazywali trollem i uważali, że chcę się obkupić w tanie akcje... Pisałem Wam żebyście przyswoili sobie piosenkę "Wake me up when September ends" bo wrzesień pozbawi Was złudzeń. Kilka dni temu, po wynikach napisałem, że czas na przyswojenie cytatu z literatury "Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy [tu] wchodzicie."
Dlaczego się z tym przypominam? Jeżeli myślicie, że po to, by się pośmiać i zachować się jak "typowy Polak" i forumowicz bankiera, to jesteście w błędzie. Szczerze Wam współczuję. Uważam, że każdy porządny inwestor musi zaliczyć taką spektakularną wtopę jak tutaj i ja również mam takie na swoim koncie. Porażkę trzeba przełknąć i się z nią pogodzić. W końcu to tylko pieniądze, rzecz nabyta. Zawsze można zarobić. Jest mnóstwo rzeczy ważniejszych w życiu niż pieniądze, co pokazują doświadczenia ostatnich, pandemicznych miesięcy.
Po takich giełdowych porażkach wielu już nigdy więcej nie kupi żadnych akcji, część dalej będzie popełniać te same błędy i nałogowo tracić kasę a część ochłonie, przysiądzie, przeanalizuje i wyciągnie wnioski dlaczego wtopiło się kasę i co zrobić, by więcej takich błędów nie popełnić. Trzymam kciuki za rozwiązanie pierwsze (nie każdy nadaje się do inwestycji na giełdzie) i trzecie (motywacja, chęć uczenia się, słuchanie mądrzejszych, cierpliwość i przede wszystkim hamowanie naturalnej ludzkiej chciwości to rzeczy najważniejsze w inwestycjach).
I ostatnie. To co za chwilę napiszę nie jest żadną rekomendacją! Nie będę Wam pisał o jakiś marzeniach, odpałach 100% w trzy dni i magicznych sposobach na "dorobienie się". Jeżeli zastanawiacie się nad jakimikolwiek inwestycjami w najbliższym czasie to zastanówcie się nad surowcami rolnymi (kontrakty) i spółkami z sektora rolniczego (akcje). Po fali kilku tygodni wzrostów surowce rolne weszły w fazę korekty i to samo widać na spółkach rolniczych. Niczym niepohamowany dodruk pieniędzy na skalę dotąd niespotykaną oraz klęski nieurodzaju w wielu zakątkach świata najpewniej spowodują znaczące wzrosty cen surowców rolnych i wzrosty wycen spółek z tego sektora. Mówimy o horyzoncie kilku/kilkunastu miesięcy. Niestety nadchodzą czasy drogiej żywności. Przykłady spółek na polskiej giełdzie? Wig Ukraina. Astarta, Kernel... Jeszcze raz napiszę, nikogo nie namawiam, nikomu nie obiecuję, że jutro odpał 10% a w przyszłym tygodniu 100%, jak miało to miejsce tutaj (mamienie objęciem akcji genxone). Inwestycje w akcje jest obarczone ryzykiem i wszystko się może zdarzyć (liczę, że po wyczynach na Medcamp już tego jesteście świadomi). Zastanówcie się sami, przeanalizujcie sytuację, spójrzcie na wykresy, obliczcie potencjały korekt i jeśli zdecydujecie się zająć pozycje to poczekajcie cierpliwie kilka miesięcy jak będą ogłaszane wyniki za 4q i całoroczne. O ile nie nadejdzie kolejny czarny łabędź w postaci wojny, jest bardzo duża szansa, że nie tylko odrobicie straty poniesione tutaj, ale również obronicie swoje pieniądze przed galopującą inflacją.