Raport jak na początek nowej drogi nie jest zły. Niepokoi mnie ilość rodzajów piwa. Uważam za zbędne produkcje piw miodowych i korzennych, a także żurawinowych , pszenicznych i innych wynalazków. To rozprasza główna produkcję i zdobycie rynku. Komercyjne piwa to syf jakich mało a żywiec porter jedzie żółcią bydlęcą. Pszenica=gluten upośledza wchłanianie wapnia, żelaza, cynku, selenu czy witaminy D, a to duże straty dla organizmu. Żal mi tych co się zachwycają pszenicznym piwem, kiedyś zmądrzeją oby nie za późno. Mam nadzieję, że jest w zarządzie choć jeden specjalista i zastanowi się nad rodzajem piw. Im mniej tym lepiej i wydajniej.