Forum Forex +Dodaj wątek

moja wizja dolara

Zgłoś do moderatora
Patrząc na to co się obecnie dzieje, jestem już jedną nogą żeby zakończyć stratne pozycje więc od razu mówię że sercem jestem za tym żeby dolar urósł ale moja wizja na najbliższe miesiące jest następująca:
1. Z racji z tego że rynek nie wierzy w podniesienie stóp procentowych, a bardziej wierzy w QE dolar nie ma szans na wzrosty
2. W przyszłym tygodniu Żaneta Jeleń na pewno nie podniesie stóp procentowych, w ogóle o jakichkolwiek podwyżkach imo możemy zapomnieć.
3. Policzą głosy w UK tak jak policzyli w Austrii i Anglia nie odłączy się od Europy co dodatkowo jeszcze osłabi dolka.
4. Sytuacja w Europie jak widać po danych nie jest na tyle tragiczna żeby coś się obecnie w trendzie zmieniło
5. A teraz najważniejsze: surowce osiągnęły jakiś czas temu dołki od nienotowanych od dawna poziomów i moim zdaniem czeka nas hossa na surowcach. Państwa OPEC się w końcu dogadają, a surowce po prostu zaczną drożeć.

Moja prognoza zatem wygląda tak, że obecnie mamy tak, że przechodzimy jeden dzień spadku, potem kilka dni praktycznie linii poziomej, znowu spadek i kilka groszy, następne znowu trend boczny i spadek. Tak będzie jaki czas aż w końcu nadejdzie małe odreagowanie w granicach 3,70-3,75 ale potem znowu zaczynamy spadki które zakończą się trendem boczny z bujaniem 3,30-3,60 na koniec roku.
Możecie się zgadzać lub nie, możecie pisać swoje zdanie, ale proszę bez fali hejtu, to jest tylko i wyłącznie moje zdanie i rozumiem, że ktos może mieć inne.
Reasumując, dolar w mojej opinii się skończył, nie ma szans na podejście pod 4 zł, a z każdym dodrukiem, z każdym jego odsunięciem jako petrodolara będzie tylko tracił na wartości. Nie zmieni tego ani sytuacja gospodarcza w Europie, ani polska gospodarka.