Mocno pesymistyczna ta wizja... ale jest w niej dużo prawdy. Tyle że tak jak to w życiu wiele nas jeszcze zaskoczy. Ja jak dojdzie do 3,75 robię wkup i czekam.... Tyle że znając życie nie wytrzymam z palcem na spuście i wkupię po 3,77 a potem dolec glebie na 3,60 i będę wnerwiony... Sprzedam po 3,55 jeszcze bardziej wk...... a potem ni z tego ni z owego wróci na 3,85-3,90 i tyle będzie... jak to w życiu...