Fakt mojej sprzedaży został odczytany jako zdradę, ponieważ byłem niejako wzorcem dla inwalidowa trzymającego akcje.
Wyjaśniam - nie można dłużej się frajerować, w moim przypadku od 18 złotych, trzeba odważnie ciąć stratę, by nie dać powodu do śmiechu rewentonowi czy stolcgeneralismusowi.
Przecież zawsze można odkupić taniej, jak już ktoś tak bardzo kocha tą kobyłę.