Zakupiłem tu pod namową kolegów z forum 1000 akcji po 3,50 za sztukę (po spadku z ponad 4złote)
Dużo osób pisało że to tylko chwilowa korekta więc już niedługo będzie "jazda" na 5złotych i dopiero lekki przystanek w drodze na kolejne szczyty... (porownywali 4 mass do mercatora itd..)
Za chwilę dokupiłem 1000 akcji po 3,20
Póżniej dokupiłem kolejny tysiąc już chyba w okolicach 2,50 lub troche powyżej..
Po uwzględnieniu prowizji miałem około 10 tyś zł. w 4Mass i średnią około 3,2zł.
Co się wydarzyło dalej:
Po wielkim spadku zacząłem mocno uśredniać i tym samym zwiększać ilość akcji.
Dokupiłem aż 10 tyś akcji w okolicy 2 złotych co uśredniło szybko i satysfakcjonująco..
Dokupiłem kolejne 10 tyś akcji w okolicy 1,70 i to już chyba nie w celu kolejnego uśrednienia a w celu chciwego odrobienia straty i zarobku przy szybkim odbiciu..
Dziś zamiast sprzedać to wszystko po 1,45 z małą stratą (brakowało naciśnięcia enter przy już ustwionym zleceniu), dokupiłem kolejne akcje na schodkach ustawianych coraz niżej i niżej...
Doszło do tego że mam 40 tysięcy akcji 4 Mass ze średnią 1,60zł.
Jaki z tego morał ?
Miałbym zamrożone niecałe 10 tyś złotych w akcjach 4Mass ze średnią 3,20. Nic by się nie stało...
Mam zamrożone około 70 tyś złotych ze średnią 1,60zł.
To już 1/3 portfela. Ogólnie strata na portfelu od wejścia w lipcu 30 tyś zł.