Jeśli wykorzystają obecną sytuacje w Chinach, sprzedadzą dużą ilość mydła , to może być rok Miraculum. Chiny potrzebują ogromnych jego ilości ,w związku z panującym tam wirusem. Chiny mogą przyspieszyć wszystkie procedury ,które są bardzo czasochłonne, jeśli chodzi o rejestrację produktu na terenie Azji, co będzie miało znaczenie dla przyszłego eksportu produktów kosmetycznych Miraculum na ten kontynent.
Trzymam kciuki. Od dzisiaj jestem z Wami na pokładzie. Miraculum , jako najstarsza polska frima kosmetyczna, powinna wrócić szybko na swoje miejsce w segmencie handlu kosmetykami. Nic jej nie brakuje, aby pobić "Ziaję" ,a "Ziaja" obecnie jest wyceniana na ok 1,3 mld zł ,a nasz "cud" tylko 53 mln zł (wartość samych marek w portfolio Miraculum, to 100 mln zł). Ponadto w frimie zaczynają pojawiać się silne fundamenty, chyba pierwszy raz od dekady, a także marketing, widać, że działa...
Ps.
Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana :)