Zwracam się do ludzi myślących i z doświadczeniem. Cześć osób może już mnie kojarzyć. Inwestuje dlugoterminowo i mam dość duży pakiet akcji. Zastanawiam się czy dalszą obecność funda można tłumaczyć w jakiś inny sposób niż ten, że oni obstawiają dalsze tąpnięcie wywołane informacją na przełomie maja i czerwca, że inwestora nie ma. Wiadome, że to mocni gracze i wątpię, aby dalej siedzieli, gdyby nie mieli pewności co do dalszych spadków. Jak Wy to oceniacie? Proszę groszołapów o zostawienie w spokoju chociaż tego jednego wątku...