Szczyty rosną, minima też a ATH co kilka tygodni pada łupem akcyjnych byków. Wolumeny nie wskazują na dystrybucję a historycznych oporów, mogących realnie zatrzymać wzrosty – oprócz psychologicznych wartości jak 30 zł, już nie ma. Hossa ma podręcznikowy obraz, gdyby nie jeden, mały szczegół.
Wraz z wybiciem poprzednich oporów, bykom brakuje mocy do mocniejszej ucieczki na północ. Brak paliwa do wzrostów nie jest odosobnionym przypadkiem na GPW. Sytuacja ta może się zmienić wraz z nadejściem 2026 r., jednakże na kreskach wykształcił się trójkąt. Nie jest to akademicki przypadek klina, ale symbolizuje problemy po stronie popytu.
Dopóki tygodniowe zamknięcie wypada nie niżej niż 24,82 zł, dopóty sytuacja techniczna pozostaje optymistyczna. Rok 2025 r. przechodzi do historii jako okres, w którym opór sprzed kilku kwartałów zamienił się rolą i stanowi wsparcie.
https://emakler.mbank.pl/api/News/GetNewsFile/public/images/20251209asb1.png