Daaaawno temu miałem akcje, sprzedałem gdy samochód wypchany ręcznie na pokazie nagle okazał się "platformą badawczą", zaś kasa z niekończących się emisji szła na inwestycje w stronki internetowe "kolegów". Ale wszystko wskazuje na to że na GPW w końcu zawita normalność. Ta normalność to będzie gwóźdź do trumny dla Pana K i blisko związanych z nim "aniołów biznesu".
Jeżeli wydaje się wam że człowiek który przez lata działał na waszą szkodę nagle się zmieni i zostanie "Warrenem Buffetem Newconnect" to z przykrością muszę stwierdzić że jesteście w ogromnym błędzie.
link