Właśnie wysypałem dziś moje ostatnie akcje Apis. Jestem kolejnym, który nie wytrzymał na tej pseudospołce. Strata oczywiście ogromna. Trudno. Tak to jest, jeśli nie pamięta się o podstawowej zasadzie - najważniejsze to uczciwy właściciel, uczciwy zarząd. Tylko wtedy warto inwestować. To zreszą powiedział znany nam wszystkim "Baffeta". Życzę wam oczywiście dużo zysków. A trolom typu Hillela i Silver oczywiście ujek w oczko i miodek z ucha. Bye.