Leżąc w wannie doszedłem do optymistycznego wniosku.
Otóż jest pewien hipotetyczny podmiot zainteresowany akumulacją akcji i współpracujący z zarządem spółki.
Podmiot ów dąży do obniżenia ceny akcji poprzez transakcje a okazjonalnie też zaczarowywanie rzeczywistości. Stąd zwiększanie podaży przy dobrych wiadomościach, które mogłyby by kurs wywindować. Stąd Leo. Stąd nieujmowanie płatności za kontrakty w raportach kwartalnych.
Teraz jednak zbliża się raport, w którym należy wykazać znaczne wpływy. Zbliża się podpisanie umowy z Małopolską.Zbliża się też pewnie informacja o dywidendzie za 2015 r.
Jest to więc ostatni dzwonek, by kupić w takiej cenie. Hipotetyczny podmiot zostaje na ostatniej prostej wsparty przez wczorajszą rekomendację. Wykupił dziś ile się dało. Jutro i pojutrze widzę jeszcze perspektywy powrotu poniżej 15. Zaś w przyszłym tygodniu zacznie się dziać.
Mam rację? Zobaczymy wkrótce 18, 19 albo i 20.
Nie mam? Dupnie na 12 i nauczymy się ufać rekomendacjom.
We will see.