Analizujecie, podniecacie się, przewidujecie, zastanawiacie się nad kursem, który zależy w większości od łaski/niełaski funduszy "szortujących"... Cokolwiek by się wczoraj nie wydarzyło na konferencji, nie ma to większego znaczenia... "Szorty" tylko się z tego śmieją... Oczywiście lepiej, niż gorzej jest jak spółka ma "lepsze" wszelakie wskaźniki, niemniej na takim dobrym "jednodniowym" info można podbić kurs na 2-3 sesje, a potem "szorty" konsekwentnie robią swoje, uwalając kurs - zniechęcając tym samym ludzi do inwestowania - bo przecież kurs spada, mimo, że wyniki są dobre... Cierpliwości i zdrowego rozsądku życzę... Pozdrawiam długich...