Zgadzam się, że emocje rządzą i właśnie na to liczą fundusze szortujące tj. na zniechęcaniu (negatywne emocje) do spółki uwalając kurs... Spójrz, gdyby informacje wczoraj były mega dobre, to co by to dało? +20% dzisiaj i jutro +10% i dalej co? Szorty nadal by to uwaliły, a ludzie mimo super wyników byliby zniechęcani, bo kurs znowu zacząłby spadać... Nie jestem biegły - popraw mnie jeżeli się mylę... Czy kurs nie objął wyraźnie spadkowego trendu, od kiedy na spółkę "siadły szorty"? Czy raport Ningi (poniekąd pewnie prawdziwy) był przypadkowy, jeżeli chodzi o czas i miejsce? Analizować można i trzeba "zdrową" spółkę, która może mieć zawsze jakieś swoje problemy i wtedy nad nimi dywagować... Tutaj jest ewidentny przypadek uwalania kursu przez "szorty"...