Największym problem firmy Impel nie jest stawka za godzinę tylko stosowanie łączonych umów zleceń i umów o pracę w spółkach zależnych co pozwala spółce obniżać składki ZUS od pracowników i umów zleceń. Różnica jest na poziomie 20 % w stosunku do firm, które tego nie stosują. Traci oczywiście pracownik lub zleceniobiorca. Ludzie nie są świadomi jak to wygląda. Często nie mają pojęcia, że pracują w kilku spółkach należących do grupy jednocześnie. ZUS i PIP teoretycznie nie może się do tego przyczepić, ale za kilka miesięcy pewnie zacznie, bo naciski społeczne na tego rodzaju omijanie pełnego ZUS są z dnia na dzień większe. Obawiam się, że z tym będzie duży problem w tej spółce. Tym bardziej, że pracownicy i ludzie ze zleceń zaczynają domagać się uznania umów zleceń jako charakteru umowy o pracę i robią to w sądach. A przy łączonej umowie o pracę i umowie zleceniu wygrywają to bez problemu ( różne umowy - w tym umowa o pracę, a zakres obowiązków i charakter czynności ten sam ). To może rozsadzić tą spółkę od środka. Na dzisiaj korzystają z tego obniżenia ceny za usługę klienci spółki ( w dużej mierze skarb państwa, instytucje państwowe, szpitale etc. etc. ). Jednak nie sądzę, żeby długo to trwało. Akcje lecą tej spółki na łeb na szyję .... ciekawe jaką mają wartość akcje w księgach i jak to się ma do wymogów kapitałowych .... Ciekawi mnie los tej spółki w najbliższych latach.