uwielbiam presesuf polskich spółek, zwłaszcza takich, co tak wierzą w swoje poczynania: "jak skup się nie uda, to kurs pewnie trochę spadnie", wyobraźcie sobie prezesa Microsoftu, BMW lub Barcelony, który mówi: jak nie uda mi się to co zamierzam, to kurs mojej firmy pewnie trochę spadnie :-) a u nas tak mówi preses firmy z 2 mld przychodem :-) nic dziwnego, że taki człowiek musiał się pokłócić ze wspólnikami , którzy teraz robią klocki w CCE
Polska to ciekawa kraja!