Wiek wątków na forum, jedni wieszcza ogromne zyski inni wielkie straty ubranych. Czy z obecnej sytuacji możemy coś wywnioskować?
Mamy kilka scenariuszy:
- tzw odbicie zdechłego kota, weszła spoldzielnia/spekula ubrali "ulice" i zaraz banka pęknie , Elba upadnie i koniec gry
- dające nadzieję infa tj o przekroczeniu 5% oraz o w miarę korzystnych rozstrzygnięciach kilku kwestii z Orlenem - inwestorzy uwierzyli, że firma jest do uratownia...
W tym przypadku wątpię aby do 08.04 coś się wyjaśniło więc zostajemy z akcjami i czekamy na rozwój sytuacji - najwyżej papieru będzie więcej w domu
- i najbardziej optymistyczny, ktoś coś wie i rzeczywiście do 08.04 sytuacja firmy się zmieni diametralnie więc skuouje akcje za bezcen.
Bujając w obłokach może być tak jak ktoś już tu pisał : Orlen wie że przewali w sądzie więc lepiej przejąć mu ta firmę niż wypłacać zaległą kasę. Jako że Nasz narodowy Orlen jest teraz na topie i w grę wchodzi wielka polityka to doagaduje się z wierzycielami/spółkami skarbu Państwa i Elektrobudowa uczestniczy w nowym ładzie... Sąd to najmniejszy problem bo jak się ma władze to można wszystko.
I tu pytanie do Was, który z tych scenariuszy jest najbardziej prawdopodobny? Może jeszcze jakiś wchodzi w grę. W ostatnim oczywiście popuściłem wodze fantazji ale na tym forum robi to większość :)
Spokojnego i dobrych wyborow!