Widać gołym okiem, że kurs jest broniony, co nie jest trudne i szczególnie wobec mikro wolumenów obrotów. Być może ktoś ma kredyt na zakup akcji po cenach, które były przed 8-12 miesiącami, czyli w okolicach 6-7 złotych. Za co akcje kupili członkowie zarządu od FIZ AF i innych inwestorów, prawdopodobnie od p. Radziwiłła? Przypomnę, że płacili nawet znacznie powyżej 8 złotych za akcję. Jeśli wzięli kredyt, to akcje są zabezpieczeniem kredytu? Kurs spadł od tego czasu 20-30% więc bank może domagać się dopłaty. przypomnę, że ostatnio członkowie zarządu zastawili ok. 2 mln akcji? Żeby mieć na ew. dopłatę do wartości wcześniej kupionych akcji?
A wczorajsze info o sprzedaży akcji przez p. Turno.? Jak zwykle poza systemem, co powinno wzbudzić wasze podejrzenia, czyż nie? Wcześniejsze sprzedaże skutkowały spadkiem kursu i spryciarze mogli kupować akcje BBI tanio, wśród nich być może wielu z was, być może również różne FIZy, czyż nie?:) Kto wtedy kupował, mógł sprzedać ze sporym zyskiem w tym roku, czyż nie?
A teraz info o sprzedaży akcji wywołało wzrost kursu, przeszło 8 %. Ale wzrost był fałszywy, bo dziś nikt nie zamierza jak dotąd kupować akcji po 5,62, ale znalazł się chętny do sprzedaży 1000 akcji po średnio 5,22. Czy to nie za dużo przypadków jak na taka przypadkową akcję?
Taka jest moja spekulacja.