JAkiś czas temu byłem w lesie na grzybobraniu, bodajże w borach tucholskich we środe popielcowa.
Myślałem wtedy, że ludzi poszaleli do reszty, naznosili badyli do lasu.
"Na cholere wam te badyle?'' zagadałem raz, potem drugi... nie wierząc w odpowiedzi zobaczyłem jak inni zaczeli przynosić rzukiew.
Po 20 minutach tych z rzukwią już było ze 3 autobusy, więc zacząłem zagadywać tym razem o o to co oni naznosili do lasu.
A oni dalej swoje i swoje - BOWIM BĘDZIE SPADAŁ, ZDEJMĄ Z GIEŁDY, OSZUKAJĄ, PANIE UCIEKAJ PAN< SPRZEDAWAJ JUŻ!.
Na samym końcu szedł stary mędrzec z koszykiem. Widząc w nim mądrość i doświadczenie zagadałem i do niego.
Gość mi powiedział, że to naganiacze z forum bankiera, którzy tym razem próbują spekulować na badylach i rzukwi w borach tucholskich.
Więc jazda spekuła do borów tucholskich, bo przegapicie okazje