Moim zdaniem wygląda to mniej więcej tak. Ejgniot07 jest typkiem który niby chciałby poroochac, ale laska jest albo za gruba, albo za chuda, albo za niska, albo ma za duży nos, albo za mały cyc, albo ma kredyt i bociana. Tak naprawdę roocha większość tutaj obecnych, oczywiście tych którzy mało świadomi. Gra pod jak najtańsze akcje. Koleś od ponad roku poświęca czas na spółkę w której nie widzi przyszłości. Ujada, obrzydza, kpi. Po co? Jeśli nie podoba ci się dziewczyna, szukasz innej, nic na siłę. Szukasz innego towarzystwa, po prostu. Ale nie ejgniot07. On ma misję. Misję dymaania. Kupienia akcji jak najtaniej. Chociaż teraz pociąg jakby trochę odjechał.
W dwa dni przewaliło się papiera za milion cebulionów, ale on dalej na nie. Dalej swoje. Tego nie zrobiła ulica. Ktoś czuje potencjał.
Jeśli ktoś interesuje się spółka, wie co jest grane. Trzy projekty, z tego jeden zapowiadający się na petardę. Pozostałe też niczego sobie. Kwestia czasu. Piesek niestety musi ujadać. Obrzydzać, wymyślać historie i uprawiać mesjanizm. Cherry wstaje z kolan i kto chce to, to dostrzega, myśli po swojemu. Większość jednak posiłkuje się wpisami ejgniot07 i ulega jego głupiej narracji. Po raz kolejny piszę, by nie odpowiadać na jego bzdury, daremne posty. Wdawać się w jałowa dyskusje. To taktyka bankierowych troli, którzy "wiedzą", że spółka to dziadostwo bez przyszłości, ale dniami przesiadują na forum. Ma to sens?
Ps. Z ostatniego raportu wynika, że Pan Zabielski nie jest już posiadaczem ponad 5% udziałów, czy coś mnie ominęło?