Czy, w obecnej, żałosnej sytuacji spółki, prezes zabierze głos ? Pamiętam, że uaktywnił się chwilowo na forum w sprawie tzw. konwersji. Mógłby przynajmniej skomentować sytuację stwierdzając, że np. interes nie wypalił, albo też, że spółka potrzebuje więcej czasu lub kasy na osiągnięcie założonych celów. Milion wątków rozbabranych - przedstawiciele we Włoszech, w Wielkiej Brytanii, w Chinach nawet, rozmowy z producentem samochodów ciężarowych, ogrodnicy, spalarnie śmieci, generatory, umowy na 400 milionów. Żadnej ze spraw nie udało się zamknąć. Nawet tej śmiesznej konwersji... Masakra.