Gdyby żadnej sprawy nie było, to byłoby to ewidentne oszustwo: wprowadzenie w błąd (albo wyzyskanie błędu) i doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Wtedy nie tylko KNF, ale również sprawa karna. Wątpię, czy prezes chciałby narażać się na odpowiedzialność karną. Bardziej im nie wyszło, tylko nadal mamią (a bardziej pozostawiają w niepewności) sukcesem... Właściwie już ani nie mamią, ani pozostawiają w niepewności. Czy spółka jeszcze działa? Czym się obecnie zajmuje? Cokolwiek ???