Jak widać, list intencyjny prezesa został zignorowany całkowicie. Mało tego, wywołał skrajne emocje i wzmożone wywalanie kwitów. To akcjonariat karze zarząd za kolejne kłamstwa.
Zresztą, cóż znaczy list intencyjny - tyle co zysk w Astanie :)
Niektórzy nadal się łudzą, że będzie dobrze, ze inwestor z Ameryki się czai, że zyski będą, tylko chwilowo nie są itd.
Czas przyznać rację reventonowi, mk_garbage i innym, którzy przewidzieli tragiczny scenariusz.
Nieważne, czy kupowałeś akcje EEX po 12 zł jak swój, czy po 20 zł jak ars.
Pieniędzy już nie odzyskasz ...