Kim jesteś, Krakacz?
Jestem w stanie zrozumieć naganiaczy, którzy kłamią, bo liczą na to, że ich posty wpłyną na podwyższenie kursu (zwłaszcza na mało płynnych spółkach na NC) i sprzedadzą drożej.
Jestem w stanie zrozumieć tych, co straszą na spółkach, na których się shortuje.
Ale tu? Jeżeli kompletnie nie wierzysz w tę spółkę, to co Ty tu robisz? Co Tobą motywuje, żeby codziennie pisać o tym, że to nie ma sensu?
Nie zarzucam Ci złej woli. Ale przy założeniu Twojej dobrej woli nie potrafię zrozumieć Twojej motywacji. Altruistycznie chodzisz po forach wszystkich spółek na GPW i ostrzegasz ludzi? Czy może tylko SCPFL? Ale w takim razie czemu akurat na tej spółce, skoro jak rozumiem w nią nie inwestujesz?