Witam,
Na początku od razu napiszę, że nie jestem "szczęśliwym" posiadaczem akcji spółki, nie mam zamiaru jej walorów nabywac i pierwszego dnia po debiucie pisałem, że dopuszczenie jej do notowań to skandal.
Serdecznie współczuję wszystkim akcjonariuszom i życzę Wam, żebym to ja się mylił w osądzie, że jej akcje są nic niewarte.
Pojawił się pomysł wykorzystania SII w walce o odzyskanie pieniędzy. Uważam to za dobry pomysł, chociaż w mojej opinii obejmie on co najwyżej 7 akcjonariuszy, którzy nabyli te akcje na rynku pierwotnym. Nie ma co się oszukiwac, że posiadacze akcji z rynku wtórnego zostali oszukani. Nie mogli zostac oszukani, bo w chwili zakupu nawet pewnie nie wiedzieli co to za spółka i czym się zajmuje. Idę o zakład, że 90% nawet nie odwiedziło strony internetowej tej spółki przed zakupem, a jedynym powodem zakupu był potężny spadek kursu i myślenie, że musi odbic. Połowa z tych akcjonariuszy gdy pada zwrot "stop loss", to pierwszym skojarzeniem będzie znak STOP w lesie, a nie GPW. Taka jest moja gorzka acz chyba prawdziwa opinia i teraz proponuję nie obrażac tych, którzy negatywnie wyrażają się o spółce, bo ja też żadnych poztywów nie dostrzegam. Nie ma co też zaklinac rzeczywistości, że jest super i że papier na jakimś poziomie jest zbierany. Według mnie zbierają go kolejni naiwni, że w końcu musi odbic i z pewnością jest częśc uśredniających cenę nabycia. Jeszcze raz napiszę, że mam nadzieję, że te niesamoiwte PRowo medialne plany spółka zrealizuje a ja będę żałował, że w nią nie wszedłem, ale jakoś w to nie wierzę.
Pozdrawiam,
Misiek