albo 285, już tracę rachubę. Ta spółka to jeden wielki spadek. Spadało z 13 na 10, potem z 17 na 15, z 35 na 28, z 50 na 38, z 43 na 34, z 64 na 52, a teraz z 81 na 68. Jeśli coś pominąłem to przepraszam, tyle tych spadków, że zliczyć nie mogę. A to nie koniec, bo do komercjalizacji jeszcze trzy albo i cztery miesiące. Spółka chce szastać pieniędzmi na akwizycje. Skoro jeszcze nie skomercjalizowali, to pewnie nie mając siana i pójdą do bociana. Nie słuchałem wujków dobra rada żeby sprzedać to teraz się męczę. Po co mi były te nerwy? A teraz mówią, że co się espi ukaże to kolejna katastrofa. Siedzę tu od sierpnia jak głupi i biegam jak żymianin po pustym sklepie. Po co mi to było. Czuję się oszukany. Muszę sobie golnąć jeszcze jedno, bo się nie mogę doliczyć ile już na tej spółce jestem w plecy. Sprzedałbym jutro jak wujki radzą, ale kurna hasło do konta maklerskiego zgubiłem. Miałem zapisane wiecie na takiej karteczce z kartonu po wodzie spod ogórków, bo sobie lubię rano na kaca wypić. Zawsze nosiłem w kieszonce na lewym pośladku, a teraz nie ma. Musiała mi się przykleić do dziesięciu złotych jak za piwo płaciłem. Jakby który znalazł to dajta znać albo napiszta na forum razem z numerem klienta, bo też tam było zapisane. To wtedy sprzedam pkc w pierony i wreszcie będę miał spokój.