................tak sobie myślę gdybym miał duży kapitał spółki np:3lub 4 % i bym tąpnął to wcześniej zapisałbym się na zebranie nie po to żeby zabierać głos bo porządek obrad tego nie przewiduje i moje mniej 5%, ani pyskował tylko w sposób kulturalny zapytał bezpośrednio np.w przerwie kogoś z zarządu- czy mogę mieć nadzieje : jeżeli nie na zysk to odzyskanie swojego kapitału w jakiejś perspektywie czasu.Miałbym chyba do tego prawo.Uważam,że osoby które tutaj "psioczą"reprezentują promilowy kapitał /jednak dla Nich również cenny/ .Ja również mam promilowy ,ale nie zachowuję się tak jakbym miał co najmniej 5 %. Tak więc po najbliższym protokóle z zebrania/jeśli będzie upubliczniony/ mówię s p r a w dz a m żeby zobaczyć, kto gra przy stole. A nawiasem mówiąc, czy ktoś kierujący spółką chciałby mieć taki akcjonariat ,który w sytuacji moim zdaniem przejściowego tąpnięcia wchodzi w stan histerii.Natomiast to że są jedni za inni przeciw i używają różnych argumentów to jest zdrowe każdy ma swój cel.................