Czas się pożegnać.
Sprzedałem akcje w dwóch turach - pod koniec kwietnia i na początku maja. 40% zysku to nie mało. Dlaczego? Dlatego, że miałem wtedy pewność, że nie uda się zbudować porozumienia akcjonariuszy.
Co teraz?
Uważam, że Gi zrobi, co zechce - stawiam na wyprowadzenie majątku do spółki macierzystej. Z WSE może zostać skorupa, którą za dwa lata zdejmą z parkietu za połowę obecnej ceny.
Porozumienie akcjonariuszy było szansą dla mniejszościowych, a ja byłem gotowy przystąpić ze swoimi 50.000 akcji. Nie potrafiliście się zmobilizować i zjednoczyć. Szkoda - wszyscy na tym straciliśmy - zyskał inwestor z Włoch.
Dziękuję wszystkim merytorycznym komentatorom.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę sukcesów na papierach wartościowych innych firm.