Stoimy w przededniu rewolucji przemysłowej , chodzi o samochody elektryczne najlepszy najtańszy Nissan leaf kosztuje juz od 130 tysz przebiegiem 250 km używanego 3 latka z przebiegiem 40 tys można kupić poniżej 50 tys zł jak się ma to do kosztow utrzymania samochodu jeżeli nowy samochód jest nieopłacalny ale 3 latek z niewielkim przebiegiem jeszcze na gwarancji to łakomy kąsek w dobrej cenie z głośnikami bosse a głównie na miasto wymiana baterii to koszt na ten moment ok 25 tys zł ale może nas nie oszukaja w salonie i wymienia nam najgorsze ogniowo lub 2 i cena będzie zamykać się w okolicy 10 tys a teraz awaryjność silniki mają praktycznie zerowa awaryjność natomiast akumulatory około 0,03 proc tzn że na 35 tys aut reklamacja była na 3 samochodach jeżeli chodzi o Europę . Są prądy z przebiegiem ponad 200 tys przebiegu co może się udać jeżeli ktoś ma ciepły garaż i nie będzie stawiał samochodu na słońcu nawetprzez 12 czy 14 lat i jeździ samochodem dziennie ok 70 km lądując ogniwa w przedziale 40 do 80 proc i raz na 30 lądowań rozładowuje je do końca i ładuje na maxa to przy farcie takie ogniwa mogą wytrzymać nawet i 17 lat i 250 tys km zdarza się że na garażu w domu nie ma licznika zwłaszcza we wspólnotach mieszkaniowych plus darmowe stacje ładowania to mamy jazdę za darmo jedynie sąsiedzi mogą psioczyc jak się wspólnota zorietuje to może być nieciekawie . Ale można założyć że ze 130 tys uda nam się zrobić na nowych akumulatorach po mieście głównie to paliwo koszowalo by średnia 30 zł plus eksploatacja nawet 350 zł za tysiąc km co daje 3,5 tys za 10000 km przy 120 tys będzie to ok równowartości używanego samochodu . założyć trzeba że akumulatory będą tańsze o min 35 proc w ciągu 4 lat to następna wymiana może nas kosztować już tylko 15 tys zł i ten biznes zaczyna mieć sens bo stacje szybkiego ładowania co 100 km powstaną nawet w tym zacofanym kraju w ciągu 2 czy 4 lat .