miał chłopak szczere chęci ale sprawa go przerosła, stare repy nie dały się wygryźć i znalazły sposób żeby się utrzymać czego mamy przykład w naszej spółeczce, tak po prawdzie to po 10 miesiącach jesteśmy w tym samym miejscu co przed wyborami, znów słyszymy obietnice i gadke-szmatke w rodzaju ''zysk robi drugie półrocze'', zrobi albo nie zrobi, co to -zgaduj zgadula czy poważna firma giełdowa z aspiracjami ? jak ja bym chciał zagrać na loterii to bym totka puścił a nie w akcje inwestował, ale hazardu zabrania mi moja wiara katolicka, byłbym jako rzymski żołdak który rzuca kości o płaszcz wiszącego na krzyżu Jezusa, Jackiewicz w naszej sprawie niczego nie zrobił, nie znalazł inwestora, nie wymusił lepszej organizacji pracy, nie ruszył ani jednego starego członka zarządu i nie wprowadził nikogo sensownego który miałby jakieś nowe spojrzenie a co najważniejsze nie podjął żadnej decyzji w temacie co dalej ze spółką , jest strategiczna i zostaje w gestii państwa czy nie jest i idzie pod młotek jednym słowem stagnacja, zastój i brak pomysłu, wiadomo że firm w portfelu MS co niemiara ale co mnie to wzrusza ? minister nie może się tłumaczyć że nie zdążył się przyjrzeć albo dał szanse poprawy starym obiecywiaczom ,po drugim półroczu znów usłyszymy durne tłumaczenia ze firma musiała spłacić ratę kredytu za nowa hale i dlatego jest do bani i tak rok za rokiem mija a dywidendy w konkretnej wysokości jak nie było tak nie ma,