Pewnie "insiderzy" wiedza na podstawie informacji ktore posiadaja, ze kurs jest w lokalnym minimum.
Prawdopodobnie niedlugo pojawia sie dobre lub bardzo dobre informacje i zapewne w najblizszym czasie za ok. 4 zl akcji sie nie kupi.
Ostatnim razem "insiderzy" kupowali akcje w cenie okolo 2 zl (ok. pol roku wczesniej), potem kurs szybko wzrosl przy duzych obrotach do 5-6zl. Mozna to sprawdzic - komunikaty o ich zakupach i pozniejsze i zmiany kursu. Teraz moze byc podobnie.
Moze w gre wchodzi emisja obligacji za 20-25 mln zl i zakup wierzytelnosci zabezpieczonych np. na hipotekach jako zastaw dla ww. emisji?