Zbliżamy się do unijnej Wielkiej Fali Renowacji budynków. Prawdopodobnie już od 2025 r. czeka nas dostosowywanie istniejącej substancji do obowiązujących norm. Budynki zostaną w 2024 r. oficjalnie podzielone na klasy energetyczne od A+ (wytwarzają więcej energii niż zużywają) do klasy G. Na pierwszy rzut remontowy idą budynki F i G (jest ich w Polsce ponad milion). Z kolejnymi latami obowiązek renowacji będzie dotyczył kolejnych klas energetycznych. Około 5 milionów budynków w Polsce będzie wymagało renowacji. Dla najuboższych mają być przygotowane dofinansowania ze specjalnego funduszu.
Przypomnę, że po 2028 r. każdy nowy budynek mieszkalny w Unii Europejskiej musi być zeroemisyjny, co wymusi zastosowanie fotowoltaiki, rekuperacji, odzysku ciepła z wody szarej, zielonych dachów, pochłaniaczy CO2, systemów sterowania itd itd. Nie brzmi to tanio.
Po 2027 r. wchodzi podatek od ogrzewania paliwami kopalnymi. Ogrzewanie np. gazem i węglem może być nieopłacalne ze względu na unijne podatki. Ostatnio radni miasta Sydney zagłosowali za całkowitym zakazem używania gazu. Powszechny ma być prąd. Ten trend jest światowy.
Od 2025 r. hasło przewodnie: dekarbonizacja.
W przyszłości budynków i mieszkań o najgorszej klasie energetycznej nie będzie można sprzedać ani wynająć. Będzie okres przejściowy na ich dostosowanie do norm.
W przypadku najwyższych klas energetycznych będzie można uzyskać lepsze oprocentowanie kredytów hipotecznych.
Będzie się działo! Budownictwo i rynek mogą się zmienić dość mocno