Szczerze powiedziawszy to przyszedł moment kiedy miałem dobierać (po 0,10), ale jestem mocno zdziwiony zachowaniem zarządu. Pytanie tylko czy jest to brak umiejętności "sprzedania" informacji, celowe działanie na odleszczenie, a może wbrew pozorom: im gorzej tym lepiej z punktu widzenia pozycji negocjacyjnej z wierzycielami? Chyba jednak jeszcze poobserwuję, bo jeśli maiłoby zejść do 0,08 to po co kupować po 0,10? Opcję upadłości raczej wykluczam, bo żaden z wierzycieli nie ma w tym swojego interesu...