Widzę, że martwisz się o mnie, ale niepotrzebnie. Zdziwiłbyś się ile razy zarobiłem na gancie. Tak szczerze powiedziawszy to mało mnie interesuje co się dzieje ze spółką: upadłość, układ, 2 fix-y, itp. Mam wystarczająco dużo gotówki, żeby podbić kurs na 25-30 groni, a zarazem wystarczająco dużo papieru, żeby zbić kurs poniżej wideł, ale nie pracuję na jednej spółce, żeby rwać sobie włosy z głowy na ruchach dziennych 2-3 gronie w dół. Jak ktoś dysponujący wolną bańką lub dwoma będzie chciał to bez problemu się tu powolutku zapakuje (kilka dni) i wywali kurs w górę. Będziecie wtedy jego papier nabyty po 10-11 groni łykali na + 50% szczęśliwi, że łapiecie okazję, a on się zroluje i wyrzuci wszystko co mu zostało na drugich górnych widłach po PKC. Wtedy dopiero będzie płacz... ;-) Reasumując, nie jest tak istotne co się dzieje ze spółką tylko, żeby mieć papier jak ktoś robi podbitkę i w odpowiednim momencie umieć z niego wyskoczyć. Cała sztuka...