My jako Polska, ale wszyscy do około również mają trudny orzech do zgryzienia, z którym sobie nie radzą. Co wg Was można zrobić żeby stać się panem sytuacji lub znaleźć światełko w tunelu? Olać sprawę i niech się dzieje wola nieba, trzymać się ograniczeń i wprowadzać nowe, czy jeszcze jakiś inny pomysł?