Są w stanie - natomiast jako Państwo nie będziemy się wysilać i obraliśmy tłumaczenie "robimy tak jak inni, Niemcy, Franzuci". Taką oto ma to podejście zaletę, że nawet jak zachodni sąsiedzi szczepią/testują więcej to można powiedzieć, że tamci przecież bogatsi no i tak to działa. Struktura elektoratu władzy jest taka a nie inna i można (a nawet trzeba) formułować proste przekazy.
Cała ta pandemia wyraźnie pokazuje imposybilizm decyzyjny i brak umiejętności właściwej syntezy rekomendacji ekspertów (epidemiologów/ekonomistów). Ogólnie triumf populizmu w sytuacjach ekstremalnych jest jeszcze bardziej przerysowany.
Mimo to nieudolność jest tak duża, że i tak wychodzą "kwiatki", które rozumie każdy - zamknięte lasy, zamknięte stoki, otwarte Lidle, zamknięte odzieżówki, zamknięte szkoły, otwarte szkoły, testowanie nauczycieli bez sensu, brak testowania bezobjawowych ludzi z kontaktu, nieudolny sanepid... etc...respiratory, maseczki, testy, sensu w tym zero, frustracji coraz więcej. Procesy erozyjne wymagają czasu i erozja władzy oraz utrata jej autorytetu jest w mojej ocenie nieuchronna (rolnicy, przedsiębiorcy, zwykli narciarze i inne duże grupy).
Ja liczę na to, że społeczeństwa dojrzałe położą w sezonie 2021 duży nacisk na testowanie i szczepienie a także otwarcie świata bo tak zrobić powinny a nasze małpowanie sprawi, że i u nas się ten standard podniesie.
Nie miejmy jednak zbyt wysokich wymagań.