sprzedał 6tys akcji z hakiem , po niewiele ponad 9 zł , na sesjach 7 i 8 lipca
zebrał ok 56tys zł więc kwota nie powala
chyba nie jest opóźniony w rozwoju, i wie że robiąc taki numer 2 miesiące przed emisją, strzela spółce (i przez to również sobie) w stopę ?
Gdyby nie walnął , to mogliby przy lepszym wietrze i wyższych poziomach za 2 miesiące uplasować emisje sporo wyżej. A teraz fundusze mają argument .. 'po cholere my mamy kupować coś drożej niż insajder uważa że warto sprzedawać'?
na plus przemawia to, że mógł odczekać jeszcze parę sesji zanim poifnormował o transakcji (choć może faktycznie jest matołem i tego też nie wiedział???) a w międzyczasie sprzedawać ile wlezie. Nie zrobił tego, a więc zakładam że już nie sprzedaje.
Po co mu była ta forsa? Mógł napisać w komunikacie jakie ma zamiary (jest taka formułka ..'rozważa zwiększenie..zmniejszenie' itp w ciagu nastepnych 12 mies'. Nie napisał. Może tez nie wiedział że tak wolno.. LOL.
Tak czy owak - gość jest niepoważny.
Musiałaby być jakaś wyższa okoliczność go usprawiedliwiajaca, ale takie rzeczy to tylko w kinie .
No chyba że Henryś gra razem z funduszami i ma dogadaną działkę za wywołanie odpowiedniego nastroju i odpowiedniej ceny na wrzesień... (to nie oskarżenie tylko luźny tok myśli który uzewnętrzniam)