Co tu taka cisza? To już nie będzie kosmosu, nie będzie 200 mln zarobku, nie będziemy już jeździć Porsche, które już wszyscy mają pozamawiane?
Nagon pod raport na niewiele się zdał, bo nikt tu już nie wierzy w ani jedno słowo prezesa (mała literka "p" nie jest przypadkowa).
To co? Zaczynamy tydzień od ruchu w kierunku testowania kursu i jego minimalnego historycznie poziomu?