Pan prezes Arkadiusz myślał że zamydli oczy właścicielom i akcjonariuszom tymi wiadomościami o kontraktach za parę baniek. Dolewał paliwa do tego ledwo jadącego grata, tylko żeby dojechać do stacji przelew za płot na granicy. Dzisiaj jednak w gracie uszczelka pod głowicą strzeliła w postaci 5 mln debetu. Ciekawe czy dojedzie do stacji końcowej.