Miałem ładnego posta to mi chyba nie wrzucą. Spróbuję odtworzyć. Tak więc, wywołany przez Marka do tablicy, kilka słów ode mnie. Przede wszystkim muszę się przyznać, że zaczynam się czuć jak Prezes Medinice - jacyś ludzie mnie wyzywają, przychodzą z pretensjami że coś im obiecałem, drą się po bankierkach że kurs spada i to ponoć wszystko moja wina, ale są też inni którzy chcą mi dłoń ściskać. No niesamowite jaja! xD Jak ktoś chce mnie bardzo poznać, to zapraszam na walne Spółki. Będę i nie będę się chował pod stół, ale z tym ściskaniem dłoni to jak już to Prezesowi wraz z kolejnymi kamieniami milowymi.
Co do kursu:
+ nikt nie obiecywał że będzie fajnie, lekko i przyjemnie. Korekty też trzeba umieć znosić. Osobiście spodziewałem się albo 41,3 albo 38,5zł. Na wykresie młot (choć czerwony) na podwyższonym wolumenie, który może zapowiadać koniec korekty,
+ na samym dnie spadków dziś mocno wyzbierane zostały akcje (ładnie to widać na wykresie) + dodatkowo strzał za chyba ponad 1mln zł "z palca", który powiesił kurs na widłach górnych - bardzo ciekawa sesja,
+ korekta zbiegła się z okresem wynikowym spółek technologicznych w USA, a te są rozczarowujące. W USA na czerwono Spółki technologiczne, zresztą u Nas tak samo - Medinice nie był wyjątkiem. Do tego nakłada się decyzja EBC w sprawie stóp procentowych,
+ fundamentalnie nic się nie wydarzyło co usprawiedliwiałoby jakąkolwiek niepotrzebną panikę,
+ źle odczytujecie obecność Marka. Otóż tak duża liczba osób "postronnych", które od rana do wieczora drą j.py żeby rozpętać panikę jest... DOBRYM SYGNAŁEM. Martwiłem się że było ich tak mało, a teraz zaczyna wreszcie być jak powinno. Czy są to osoby wynajęte, czy kółkowicze czy spóźnialscy - TO NIE MA ZNACZENIA. Bardzo dużo osób interesuje się kursem akcji aby pocelować w miejsce wejścia. Rankingi typu biznesradar tylko to potwierdzają.
Jeszcze dosłownie dwie uwagi - straszenie pod "niezłożenie uzupełnień do FDA przez Prezesa" już przerobiliśmy. Teraz zaczyna się gra pod "nieuzyskanie FDA". Ja zwrócę tylko uwagę że termin na decyzję jest nie 90, a 30dni, a dokładnie do 30dni kalendarzowych, tak więc wchodzimy w okres kiedy decyzja (taka czy inna) może pojawić się w każdej chwili. Swoją drogą dziwna rzecz, że nikt z nich nie wpadł na straszenie nieuzyskaniem certyfikacji CE na PP, a przecież procedury podobne! xD
Drugie - decyzja FDA nie jest celem, ale kolejnym krokiem do celu. Niemniej jest bardzo istotna. Ja to odczytuje tak, że wynik pozytywny zadecyduje przede wszystkim o szybkości sprzedaży, ale również kwocie transakcji. Inaczej mówiąc - uzyskanie FDA mocno podniesie kwotę urządzenia. Certyfikacja europejska nie jest natomiast już tak istotna do finalizacji transakcji.
I do kasztanów którzy upatrzyli sobie moją skromną osobę - a piszcie i pijcie sobie do mnie, nie rusza mnie to. Miałem czas przywyknąć.
Pozdrawiam