Oferowanie obligacji korporacyjnych było zatem dla Gerdy fundamentem biznesu. Ale dziś, kiedy jesteśmy w samym
epicentrum afery GetBack, spółka wypiera się tej działalności, twierdząc w przesłanej do nas odpowiedzi, że "nigdy nie pośredniczyła w oferowaniu instrumentów finansowych". Dlaczego?
Analiza dokumentów i wiadomości e-mail pozyskanych od poszkodowanych inwestorów sugeruje natomiast, że właśnie w tym okresie Gerda Broker mogła pośredniczyć w oferowaniu obligacji, i to nie tylko spółek Konrada K.
- W 2017 roku, po namowie doradcy Gerdy Broker, zdecydowałem się na reinwestycje w obligacje Hussar Gruppa. Dziś nie mogę odzyskać swoich pieniędzy. To był owoc pracy całego mojego życia - mówi Pan Zdzisław.
- Pan Kamil przez kilka miesięcy namawiał mnie na zakup obligacji najpierw Hussar Gruppa, potem GB Managers.
Mój numer telefonu prawdopodobnie wyniósł z banku, gdzie poprzednio pracował. Odbiór dokumentów ofertowych następował w siedzibie firmy Gerda Broker. Płatności odsetek i wykup obligacji odbywały się terminowo aż do krachu w kwietniu 2018 r. (do czasu wybuchu afery GetBacku - red.) - wskazuje Pani Maria.