Wiadomo, że DeBiki planują drugie wezwanie po 14-15zł i ta podaż ma na celu tylko i wyłącznie zatrzymać kurs. Ale jeżeli nie było chętnych po 12,80zł to dzisiaj kiedy diametralnie zmienia się sytuacja dla Fasinga to próba skupu po 14-15zł jest jeszcze bardziej komiczno-tragiczna niż wezwanie pierwsze. Przecież ten podażowiec od DeBików gdyby naprawdę chciał wpuścić w rynek te akcję to miał mnóstwo okazji wcześniej i po dużo wyższej cenie. Lipa, a śmieszne będzie jak mu ktoś ściągnie te akcję i obudzi się z ręką w nocniku. Brać w ciemno, prędzej czy później odpał.