Niestety, ale komunikacja zarzadu powoduje jeszcze wiekszy chaos i dodatkowo moze napedzac spadek kursu.
W siepniu wychodzi CFO i mowi ze podtrzymuja prognozy, mowi ze 2 polrocze to okres zniw dla nich. Maja dobry towar, duzo licencji, kupiony po niskim kursie dolara. Na poczatku wrzesnia prezes podtrzymuje dalej prognozy mowi jaki to swietny okres back to scholl, chociaz juz wie ze sierpien mieli zysk 3% nizszy r/r (patrz prezentacja)
Po czym 1,5 miesiaca pozniej dostajemy szacunki i okazuje sie ze q3 jest niewiele lepszy od q1 statystycznie najslabszego kwartalu. Tlumacza ze mieli duze koszty i slaby wrzesien. To poltora miesiaca wczesniej nie wiedzieli jakie beda koszty ? Nawet jakby wrzesien byl taki jak rok temu to mowimy tu o 70mln do ebitdy - jak to sie ma do prognoz rocznych zarzadu ?. Nastepnie zamiast siedziec cicho po wynikach prezes wyskakuje z dodatnim lfl w "ostatnich dniach" od razu nasuwajac mysl ze maja kolejny miesiac w plecy skoro nie publikuja danych tak jak rok temu za caly okres do wynikow. To jest przeciez przedszkole.