Dodaj do tego HP, który jest targowiskiem różności, a nie żadnym offpricem ze "światowymi markami", WB, który w zasadzie nie wiem do kogo jest adresowany - wisi tam kilka dresów i trochę butów sportowych, ale ani to atrakcyjne, ani w dobrej cenie ( porównajcie sobie np. asortyment w Sizer, z którym moim zdaniem WB konkuruje) i CCC z asortymentem zupełnie dla nikogo, chociaż ten szyld jeszcze się broni i jedzie siłą rozpędu i sentymentem do Lasockiego i Gino Rossi. Ogólnie to prezes ustalił, że ponabiera ludzi na logo reeboka i podróbki ralpha laurena i ludzie mają to kupować, tak żeby ebitda była 2,4 mld. A czego tyle nie ma? A no bo pogoda i drony.... A ta gadka, że od mrki kupuje jakieś kompetencje to śmiech na sali. To generalnie od ccc inne firmy handlowe mogą uczyć się kompetencji. Zakup tej spółki śmierdzi na 200 kilometrów. Skoro sklepy i tak stawiają od zera, zmieniają koncepcję, to po co im jakaś dziwna spółka z długami i śmieciowym kapitałem obrotowym? Nie można było sobie takiej spółki zarejestrować i z czystą kartą budować biznes. Prezes uratował firmę przed upadkiem, a potem był przekonany że wrzuci drugi bieg. Tylko, że tym razem nie miał ani planu ani racji. A szorty? Wy naprawdę myślicie, że się na nas uwzięły? Bo ja myślę, że poprostu w bardzo skuteczny sposób przeanalizowały spadek rentowności Ebitda i skorelowały go z ówczesną kapitalizacją :)