chyba nadszedł czas żeby tym szajsem zagrać. Jak BGŻ się za to bierze, to żeby weszło w rynek muszą kursem pojechać ponad 1. mnie zadowoli 30% czyli 0,9x gr
Grubas musiał użyć mocnych argumentów, żeby skusić bank na zaangażowanie w takim wynalazku (kredyt?). Tak czy owak ryzyko 10 gr a walczymy o 33 gr. a może i więcej. Ważne, że zrezygnował z metody ryśka krauzego i sam nie sypie już w rynek. Ostatni raz większe ilości miałem w okolicach 2 zł więc teraz można parę groszy zaryzykować.
Sam nie wiem co z tego wyniknie, ale na duże spółki jakoś nie mam ochoty więc pozostaje babranie się w syfach takich jak Kościuszko.
takie czasy, co zrobić.