j.w. mówi że energia nigdy nie powstaje z niczego i nigdy nie ginie, zawsze zamienia się w inną postać energi. Kiedy dołączymy do tego procesu entropie to dowiemy się dlaczego w fizyce nie ma idealnych, niewzburzonych przemian energii w inną postać energii. Pewnie zastanawiacie się dlaczego to mówię?. Otóż wyjaśniam:)). Jeżeli kapitał jest jedynym i nie zastąpionym źródłem postaci innego kapitału to zrozumiecie dlaczego inwestujecie na giełdzie. Jeżeli dodamy do tego procesu entropie a więc występowanie w grze giełdowej działań spekulacyjnych to dowiemy się dlaczego powstają najdziwniesze posty na tym forum, dlaczego Madoff dzisiaj ogląda świat z perspektywy kształtów spudnicy szkockiej itp.
Jeżeli spojrzymy na skutki procesu entropii w procesie tworzenia wartości dodanej działań inwestorskich to dowiemy się dlaczego istnieje takie przedsięwzięcie jak KNF.
Polecam drugą zasade termodynamiki dla zrozumienia działań giełdowych oraz dla zrozumienia teorii zachowania kapitału. Mógłbym jeszcze dodać pierwszą i drugą teorię względności dla pełnego zrozumienia przesłanek którymi kierują się dwie strony oddziaływań giełdowych ale czy warto?? to akurat jest względne:))) pytanie jednak które mnie nurtuje od dłuższego czasu to gdzie w tym całym entropijnym bałaganie tkwi równowaga? socjologia podparta teorią gier podpowiada że gdzieś istnieje, nie mniej jednak natura człowieka nie jest w stanie tego kontrolować. Dlatego nigdy nie oświadczymy takiej sytuacji w której każdy gra w tym samym celu a dla realizacji celu ogólnego (wzrost lub spadek akcji) kieruje się synergią celów wszystkich graczy. Może to trudne i nieco skąplikowane, nie mniej jednak w tym miejscu kieruje szczególne pozdrowienia dla Panów 444 i MechaGodzilla a pozostałym życze udanej niedzieli. Pozdrawiam.